platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Przemek: Singiel na tłusto;)

Siemanko,

Wczorajszy dzień był bardzo szalony. Kto udzielał się na forum ten doskonale wie o czym mówię. Wpadło kilka stówek, więc można spokojnie coś zagrać. A dziś piękny singiel, czyli:

Catania – Inter 2 (kurs 1,9) i handi -1 (kurs 3,35)

Bukmacherzy dali nam taki kurs, którego nie wykorzystać, byłoby grzechem. Catania nie powinna mieć z Interem najmniejszych szans i ten kurs pewnie byłby niższy, gdyby nie wtorkowy rewanż Interu na Stamfod Bridge. Ale nie sądzę, żeby mecz z Chelsea aż tak “osłabił” ekipę Mourinho już w piątek. Poza tym weźmy po uwagę, że Inter już trochę roztrwonił przewagę nad Milanem i skurczyła się ona tylko do 4 punktów. Remis czy porażka oznaczałyby dla Interu już poważniejsze kłopoty, bo Milan gra z Chievo i raczej powinien je zetrzeć, aby dać kibicom choćby drobinę radości po klęsce w Manchesterze. W końcu Milanowi została tylko walka o scudetto. Inter wyjdzie prawie w najsilnieszym składzie, a zabraknie tylko Samuela (na środku zastąpi go najprawdopodobniej Cordoba), a na lewej obroni wyjdzie Santon. Pomoc i atak najmocniejsze z możliwych. W Catanii w zasadzie tylko bez Spolliego. Bolączką gości może być tylko to, że trener nie będzie siedział na ławce ukarany za swoje “kajdanki”. Ale Mourinho powiedział w jednym z wywiadów, że drużyna gra dobrze i jego obecność jest zbędna. Co jeszcze? Inter na ostatnie pięć spotkń remisował aż 4 razy. Ta ekipa  nie może zrobić tego po raz kolejny, zwłaszcza z taką drużyną jak Catania. Z drugiej strony Catania, na ostatnie pięć meczy u siebie wygrała 3 razy i 2 razy zremisowała. Czy to aby nie za dobre wyniki jak na takich “szczurów”? Owszem wygrywać może z Bologną, Parmą, czy Bari, ale nie z Interem!!! Trener gospodarzy zapowiada nawet, że będzie chciał zaatakować Inter, ale jeśli tak zrobi to na pewno źle skończy. Jak się zamuruje, to też nie widzę innej opcji jak siedzenie na połowie Catanii do momentu zdobycia gola przez Inter. Tu wszystko przemawia za Interem, nawet historia, bo wszystkie siedem meczy (u siebie i na wyjazdach) Inter wygrał, co ciekawe na wyjazdach zawsze z handi. Dlatego proponuję również pokusić się o handi. Ja jednak nie jestem pazerny i zagram po prostu singla na Inter. Oni to wygrają, choć przemęczać się nie będą!!! Stawiam 2:0 lub 2:1 dla Interu.

pozdro

ps. potem jeszcze spróbuję rozgryźć spotkanie Schalke – Stuttgart, choć wygląda na bardzo trudne i raczej NO BET

Artur: Obiecałem, że wrócimy do Rosji, no i wracamy :)

Siemka!

Na początek dwa spotkania ligi KHL.

St. Petersburg - Dynamo Ryga 1 (1.4)

To drugie spotkanie play off. Pierwsze zakończyło się sensacyjną porażką gospodarzy 0:2. St. Petersburg, to oprócz Ufy najbardziej nabita gwiazdami drużyna w Kontynentalnej Lidze. Aleksiej Jaszyn, Petr Cajanek, Maksym Suszynskij (po nim mój syn ma na imię Maksym!), Sergiej Zubov, Oleg Saprykin - to gwiazdy światowego formatu. Z ogromną przeszłością w NHL, z wieloma występami na igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata. Dalej – Kontantin Gorovikov, Anton But, Maksym Rybin, Sergiej Gusev, Sergiej Brylin - kolejni, obecni reprezentnaci Rosji. Ta drużyna, to taki Real Madryt rosyjskiego hokeja. Nie wyobrażam sobie, żeby przegrali drugie spotkanie u siebie. Dynamo Ryga do słabeuszy nie należy, wszak 3/4 zespołu, to reprezentanci Łotwy, uzupełnieni o Słowaków Marcela Hossę i Roberta Petrovickiego oraz kanadyjczyków Mike`a Igguldena oraz Martina  Kariya, dziś jednak gwiazdy Petrohradu nie przegrają. Bo znaleźliby się w nrapwdę trudnej sytuacji. Myślę, że zakończy się wysokim zwycięstwem gospodarzy.

Dynamo Moskwa – Spartak Moskwa 1 (1.9)

Derbowy pojedynek, który przeciągnie się na pewno na maksymalną ilość spotkań. Siła składu większa po stronie Dynamowców. Jiri Hudler, Johan Harju, Mathias Weinhandl (grał w Vancouver), czy magik techniki Linus Omark – gdyby dziś stworzyć listę 10 najlepszych hokeistów grających poza NHL Hudler, Omark i Weinnhandl na pewno by się na niej znaleźli. W pierwszym meczy Dynamo prowadziło już 3:0 i zlekceważyło rywala. Spartak zdobył pierwszą bramkę, potem kontaktową i zaczął grać, jak na skrzydłach. Szefowie Dynama Moskwa mierzą co najmniej w finał dywizji, a jeśli chcą cel osiągnąć, to oczywiście muszą przejść przez lokalnego rywala. Podobnie jak opisywany wyżej St. Petersburg, dziś Dynamo nie może sobie pozwolić na porażkę. Typ opieram przede wszystkim na miażdżącej przewadze potencjału po stronie Dynamowców.

cdn.

Przemek: Ależ się obawiam!

Siemanko,

Nie będę wracał do wczorajszego dnia, bo każdy wie jak było. Dziś jestem tylko przekonany do jednego i mam straszne wątpliwości co do drugiego typu. Ale gramy!

MU – Milan over 2,5 (kurs 1,82) i Ronaldinho strzeli (kurs 4,3)

Real – Lyon Higuain strzeli (kurs 2)

MU – Milan. W tym meczu może zdarzyć się wszystko, łącznie z awansesm Milanu, więc za małą staweczkę można postawić, bo kurs jest soczysty. Ale ja juz wczoraj położyłem grubo  na over 2,5 i za mniejszą stawkę, że Ronaldinho strzeli. W tym meczu na pewno padnie sporo goli – naprawdę jestem o tym przekonany bardziej, niż co do spotkania Real – Lyon. Po pierwsze Milan nie ma co się czaić i jeśli chce awansować musi strzelić przynajmniej dwa gole. Jeśli nie trafi przynajmniej raz w pierwszej połowie, to będzie mu bardzo trudno dlatego myślę, że zaatakuje od razu, aby całkowicie zaskoczyć pewny swego MU. Niestety dla Włochów jeden gol im nic nie daje i będą musieli atakować dalej, a MU u siebie tak naprawdę z każdego może zrobić ser szwajcarski. I też na pewno strzeli. Prawda jest taka, że kto strzeli pierwszy nie ma większego znaczenia, bo jeśli zrobi to MU, to Milan bedzie musiał trafić aż trzy razy, żeby awansować więc się odkryje. Jeśli pierwszy trafi Milan, to MU będzie musiał odpowiedzieć, aby w np. w 88 min nie dostać z przypadkowego wolnego od Ronaldinho. Tu nikt nie będzie chronił bramki i gole powinny padać i nawet zaryzykowałbym over 3,5 (kurs 3,2), ale nie jestem łapczywy więc zadowolę się overkiem 2,5. Myślę również, że może trafić Ronaldinho, bo to on weźmie ciężar gry na siebie i być może coś ustrzeli, a kurs jest naprawdę wysoki. Jeszcze raz – szukać faworyta tego meczu to głupota (niby jest nim MU, ale kurs marny) i wątpię również, że tu będzie remis, bo on Milanowi nic nie daje, więc jeśli Milan nie da rady, to moim zdaniem odkryje się na maksa i wróci do domu upokorzony z bagażem kilku goli. Wyniku również nie stawiam, bo tu może zdarzyć się absolutnie wszystko. Ale bramki padną – ZOBACZYCIE!!!

Real – Lyon. Faworyt oczywisty i nie podlega wątpliwości, że Real powinien to wygrać. Ale mam obawy do tego w jakim stylu i czy “Królewscy” nie wyjdą do tego meczu usztywnieni. Przecież z Lyonem Real od lat sobie nie radzi (tak jakby Francuzi mieli na nich jakiś patent), a dwa tygodnie temu jeszcze, myślę że tak można powiedzieć, upokorzyli pewne siebie gwiazdy, nie dając im najmniejszych szans na rozpostarcie skrzydeł. Obnażyli wszystkie słabości Realu i jestem pewien, że madrytczycy mają to doskonale w pamięci. Ten mecz jest dla nich najważniejszy w tym sezonie, bo raz mają szansę przełamać tę klątwę LM, która nad nimi wisi od lat, a dwa finał LM będzie odbywał się właśnie na Santiago Bernabeu i nikt nie wyobraża sobie, aby w tym finale zabrakło gospodarzy. Dlatego boję się, że Real może wyjść lekko usztywniony, a jeśli Lyon się postawi i w pierwszych minutach “Królewscy” nie strzelą gola, moga mieć problem, bo czas będzie działał na korzyść gospodarzy, którzy z każdą minutą bedą bardziej chronić własnej bramki i czekać na ostatni gwizdek sędziego. Oczywiście zupełnie inaczej może być, gdy Real huknie bramę szybko i poczuje ranną zwierzynę. Wtedy, podobnie jak Arsenal z Porto, może rozerwać Lyon na strzępy. Ja jednak boję się i w tym meczu nie postawię nic oprócz tego dla zabawy za 50zł, że Higuain strzeli gola. W końcu Argentyńczyk pokazuje od kilku meczów, że jest w doskonałej dyspozycji, a limit pecha wyczerpał już w meczu z Sevillą, gdy trafiał w słupki i poprzeczki. Może co do tego meczu mam lekko spaczone spojrzenie, bo Real to moja ukochana drużyna i za bardzo się o nich obawiam, ale cóż, takie są moje odczucia. Postawiłbym na Real, ale kurs jest do bani. Jestem przekonany, że wygra i zakładam dwie opcje. Albo tak, że będą się męczyć albo, że szybko strzelą i zmasakrują Lyon. Dlatego stawiam albo 1:0 i dogrywka albo 5:1.

pozdro

Artur: Tydzień dobrze się zaczął i oby tak dalej! (zaktualizowany przez Przemka)

Yo Panowie!

Wczoraj zrobiło się gorąco :)

Oczywiście zupełnie niepotrzebnie. Dobrze, że wariat się przyznał. Męska decyzja :) . Siwusek30 – super, że zachowałeś full spokój :)

Dziś jak zwykle piszę w odcinkach. Zagram jakieś dwa duble. Zaczynam od pierwszego zdarzenia dubla ryzykownego.

Liberec – Ceske Budejovice 2 (2.90) lub CB Win (2.3)

Dwie bardzo wyrównane drużyny pod względem kadrowym. Wczorajsze spotkanie również było bardzo wyrównane. Goście prowadzili, ale zdecydowała przewaga pięciu na trzech, w której gospodarze zdobyli gola na wyrównanie. Zwycięską bramkę Jan Visek strzelił również w przewadze. W drugiej tercji goście pod rząd grali aż 8 minut (!) w osłabieniu, ten fragment gry zadecydował. Typ opieram na przekonaniu, że ta seria potrwa maksymalnie długo, czyli aż pięć meczy. Uważam, że Ceske Budejovice raz zwyciężą na lodzie w Libercu, a Bili Tigry raz pokonają rywala na ich terenie. Kurs naprawdę kuszący. Oglądałem fragmenty wczorajszego spotkania, i mogło się zakończyć dokładnie na odwrót. Kuszący jest także under w tym spotkaniu, bo zespoły graja defensywnie, zabezpieczają obronę z mocno cofniętymi lewoskrzydłowymi, którzy mają głównie zadania obronne. Także bramkarze są najwyższej klasy. Roman Turek  i Marek Pinc to byli reprezentanci kraju. Obecnie są w bardzo dobrej formie, szczególnie doświadczony Turek. Osobiście undera nie zagram, bo nie lubię, ale myślę, że warto.

 

—————————————–aktualizacja wpisu—————————————-

 

Siemano,

Nie będę pitolił bez sensu i przejdę do meritum:

Arsenal – Porto 1 (kurs 1,65) lub handi -1 (kurs 2,7) lub over 2,5 (kurs 1,8) oraz Arszavin strzeli (kurs 2,7)

Nie wiem dlaczego chcecie stawiać na Porto??? Tak jak piszę siwusek, buki dały na nich taki kurs, że szok! Arsenal wciąż jest bitym faworytem i wręcz myślę, że nawet kurs 1,65 jest bardzo solidny. Potencjał obu ekip jest ta naprawdę nieporównywalny i nawet brak Fabregasa nie powinien tu wiele zmienić. W końcu czy Nasri nie będzie potrafił go zastąpić? Oglądaliście jego podanie włąśnie do Cesca w meczu z Burnley? Przypominiało mi to wyczyny cudownego Bergkampa. Ale wracając do meritum – Arsenal przegrał w Porto tylko i wyłącznie przez błędy Fabiana. Do tego w ostatnim meczu z Burnley pokazał, że nawet bez Fabregasa, który musiał opuścić boisko, spokojnie może stworzyć sobie wiele sytuacji, choć czasem brak im wykończenia. Ale mając takich skrzydłowych i napadziorów jak Arszavin i Walcott, którzy są jak wiatr oraz solidny Bendtner, a w środku wspomnianego Nasriego, nie widzę na Emirates Stadium innej opcji jak ciągłe siedzenie na Porto aż do momentu strzelenia gola. A gdy to się stanie, to miej boże w opiece Porto, które będzie musiało się odkryć. Wtedy Arsenal powinien ich zetrzeć, choć niewykluczone, że rywale coś tam ukłują, bo w końcu totalnymi kelnerami nie są. Dlatego uważam, że over 2,5 jest również bardzo prawdopodobny. Dla zabawy można również postawić, że strzeli Arszavin – on jest ostatnio w fenomenalnej formie. Naprawdę chłopaki nie łaście się na wysokie kursy na Porto. Poprzedni, pechowy dla Arsenalu przez błędy Fabiana wynik z Porto przesłania Wam prawdziwą siłę Arsenalu. Ja stawiam na prawdziwą kanonadę i wynik w granicach 3:1 lub 4:1.

Aha i ostatnie starcia ubu ekip to wyniki 2:0 i 4:0 dla Arsenalu.

Długo myślałem nad tym drugim meczem, ale dwa plusy na korzyść Niemców mnie przekonały:

Fiorentina – Bayern 2 (kurs 2,4)

Po pierwsze doświadczenie, które w Lidze Mistrzów jest nieocenione. Bayern przy Fiorentinie to stary wyga i nie raz był pod ścianą, a potrafił wyjść cało z opresji. Teraz on ma łatwiej i powinien sobie poradzić. Po drugie to Fiorentina musi strzelić gola, a z tego co widzę jest ustawiona tylko z wysuniętym Gilardino, trójką Vargas, Jovetić, Marchioni za nim i dwójką głębiej w środku Zanetti, Montolivo, więc skrzydła są słabo obstawione, a skrajni obrońcy Pasqual i de Silvestri NIE BĘDĄ W STANIE zatrzymać dwóch fantastycznych skrzydłowych (Bayern ma moim zdaniem najlepsze skrzydła świata) Robbena i Ribery’ego. Oni będą jak wiatr, tym bardziej, że to Bayern może czekać i kontrować, a oni są do tego stworzeni. Po prostu Fiorentina nie ma zawodników, którzy mogliby ich powstrzymać, a po ustawieniu widzę, że indywidualnego krycia raczej nie będzie i powinni mieć sporo miejsca, szczególnie we wspomnianych kontrach. Po trzecie Bayern jest w świetnej formie, a ostatni remis w lidze to raczej wypadkowa przygotowań do meczu z Fiorentiną niż słabszej dyspozycji. A Fiorentina? Ostatnio w lidze cieniuje i jest lekko rozbita psychicznie. Na pewno cały siły przyszykowała na ten mecz z Bayernem, ale jest po prostu słabsza. Ale jeszcze raz powtarzam, że kluczem do zwycięstwa będą właśnie kontry wyprowadzane przez Robbena i Ribery’ego. Jedyną opcją dla Fiorentiny jest moim zdaniem oddanie prowadzenia gry Bayernowi i czekanie na dogodną sytuację dla Gilardino. Jeśli do około 70 min utrzyma się wynik 0:0 wtedy Fiorentina może postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować i może dopisze jej szczęście. Jeśli będzie chciała nacisnąć Bayern szybciej, a co gorsza goście szybko strzelą gola, to moim zdaniem Fiorentina polegnie z kretesem ze sporym bagażem goli. Ja skłaniam się ku Bayernowi i stawiam 2:0 lub 3:1 dla gości.

pozdro

Artur: Szalony weekend za nami! Czas na hokejowy play off (zaktualizowany)

Siemanko!

Jaka była sobota i niedziela, każdy widział. Choć Siwusek 30 golił buców, że hej. To na pewno był Gracz Weekendu. I jak pisał Przemek na forum – oby tak dalej!

Mnie szło różnie. Hokejowo sobote uratował mi singiel na Farjestadt przy kursie 2.91. Niestety Jokerit i Frolunda na dublu dały ciała. W niedziele mocno humor poprawił mi kochany RTS :) Bardziej z punku widzenia sportowego, ale 50 zł, które wygrałem na Widzewiakach piechota nie chodzi.

Co zagrać dziś? Najpierw szwedzka Eliteserien.

Djurgarden – Linkoping 1 (1.92) lub zwycięzca Djurgarden (1.55)

Goście mają masakryczny szpital. Wg. oficjalnej strony klubu dziś nie zagrają: Jan Hlavac, Jaroslav Hlinka, Pontus Pettersson, Patrick Zakrisson i Mikael Hakansson. Cała piątka to główni gracze zespołu. Czesi Hlavac i Hlinka są w ogóle głównym motorem napędowym teamu. Zackrisson i Hakansson to z kolei reprezentanci Szwecji. Obie ekipy właściwie walczą już tylko o prestiż. Gospodarze to legendarny zespół. W tym sezonie wreszcie prezentuje się na miarę oczekiwać kibiców. Myślę, że mogą chcieć jeszcze powalczyć o drugie miejsce. Dziś, jeśli wygrają, zbliżą się na jeden punkt do Linkoping. Pytanie tylko, czy znajdą w sobie na tyle motywacji, żeby przed play off powalczyć z mocno osłabionym rywalem. Z kolei Linkoping na pewno już tych kontuzjowanych graczy oszczędza, właśnie przed decydującą walką o mistrzostwo ligi. Potencjał kadrowy gospodarze mają na wysokim poziomie. Marcus Nilson rozegrał ponad 500 meczów w NHL, trzy razy grał w reprezentacji na MŚ, raz na Pucharze Kanady, Jimmy Olvestad (miałem przyjemność kilka razy widzieć jego grę na żywo) w NHL wystąpił 111 razy, raz grał na MŚ. Poza tym Djurgarden ma te supertalenty młode, które w tym roku wywalczyły braż na MŚJ. Marcus Kruger, Jacob Josefson czy Daniel Brodin – zapamiętajcie sobie ich nazwiska, bo jeszcze o nich usłyszymy wiele razy!

cdn.

================aktualizacja wpisu==================

Drugi mecz, który dziś położę, to spotkanie play off ligi czeskiej

Slavia – Litvinov 1 (1.6)

Wśród gospodarzy Roman Cervenka i Tomas Kurka – dwaj znakomici snajperzy, którzy sa w wysokiej formie. Wraca do składu weteran Josef Beranek. Podopieczni Vladimira Ruzicki to mix młodych zawodników: Vladimir Ruzicka, Jakub Sklenar (obaj z przeszłością w reprezentacjach młodzieżowych) i doświadczonych: Lukas Havel, Tomas Zizka, Petr Kadlec. W końcówce rundy zasadniczej, kiedy drużynie groziło wypadnięcie z walki o play off dołączyli: Alexandre Imbeault i Noah Clarke – przez co siła zespołu znacznie wzrosła.W tej chwili Slavia ma bardzo równo rozłożoną moc na wszystkie cztery piątki – to powinna być główna zaleta zespołu, który dwa ostatnie lata z rzędu był w finale ligi. Litvinov odpuścił dwa ostatnie spotkania sezonu zasadniczego. Siła zespołu opiera się na doświadczonych hokeistach, ale takich, którzy najlepsze lata mają już za sobą (vide kapitan zespołu Robert Reichel). Trudno mi się doszukać przewagi, w którymkolwiek z aspektów jeśli chodzi o gości. Poza jednym – Slavia na pewno ma słabszą dwójkę bramkarzy. I jeśli oni nie zawalą dzisiejszego meczu, to “zeszywani” rozpoczną walkę o złoto od wygranej.

Z dzisiejszej ofery to byłoby na tyle. Mecz Liberec – Ceske Budejovice odpuszczam. Dwie równe drużyny, wygląda mi na to, że goście wygrają jedno z dwóch spotkań w Libercu. Prawdopodbnie dziś po karnych.

Przemek: Dziś gramy wysokie kursy;) (zaktualizowany)

Siemanko panowie,

No wczoraj to buki się chyba nachapały. Wyniki rzeczywiście były kosmiczne, ale gratulacje dla tego, kto wyczuł niespodziankę w Almerii. Na na szczęście losem “ratującym” wyszedłem na mini plus, ale ogólnie dzień i tak był do dupy. Chociaż koniec dnia był prawdziwą gratką dla koneserów futbolu. Mecz Real – Sevilla musiał zadowolić najbardziej wybrednych fanów – po prostu miód, malina, no i oczywiście zwycięstwo mojego Realu! No i grtulacje dla Siwuska30. Jakie to uczucie trafiać kilka tysięcy w 90 min??? Ale dość pieprzenia. Na początek dnia zagramy tak:

Sampdoria – Lazio 1 (kurs 2,1)

Real Saragossa – Atletico 2 (kurs 2,7)

Sampdoria – Lazio. Sampdoria jest w niesamowitej formie, a Lazio w beznadziejnej. Ostatnia porażka gospodarzy w Parmie to był wynik strasznych braków kadrowych niż dyspozycji. Dziś wszyscy wracają na posterunek (byli wykartkowani) więc powinni wyjść prawktycznie w najsilniejszym składzie. Problemy ma za to Lazio, które będzie musiało radziś sobie bez: Meghni, Dabo, Manfrediniego, Foggi, Bizzariego i Diasa. To olbrzymie straty dla rzymian. Nie widzę ich w tym meczu nawet remisujących. Co jeszcze ważne to wśród gości morale jest na dnie. Ciągłe kłótnie między zarządem, piłkarzami i kibicami nie prowadzą do niczego dobrego. Lazio wciąż gra słabo i bez pomysłu. Potencjał w drużynie ma, ale za cholerę nie potrafi go wykorzystać. Dziś też tego nie zrobi. Stawiam spokojne 2:0 dla Sampdorii. 

Real Zaragoza- Atletico. Każdy już się przekonał, że Atletico stać na wiele. Ale ta ekipa jest strasznie nierówna i tak naprawdę wszystkiego możemy się po niej spodziewać. Ja dziś zagram na nich skuszony świetnym kursem (2,7), bo Atletico gra w najsilniejszym składzie i na pewno jest w stanie spokojnie pokonać równie nieobliczalną Zaragozę. Tym bardziej, że wśród gospodarzy zabraknie natomiast wielu ważnych graczy. Aguero i Forlan powinni rozmontować obronę Zaragozy przynajmniej raz lub dwa, choć mam przeczucie, że tu może nawet być jakiś pogrom. Stawiam 2:1 lub 3:1 dla Atletico.

 

—————————————aktualizacja wpisu—————————————————

 

Powinny wejść jeszcze trzy spotkania czyli Palermo, Everton i Marsylia i skusiłem się położyłem je za stówkę. Nie ma co się rozpisywać, bo kursy same wskazują, kto powinien wygrać, ale boję się trochę tego Palermo (w końcu chłopaki są z serca mafijnej wysepki i wałek może być).

Ale kolejne mecze, na niezłych kursach to:

Bordeaux – Montpellier 1 (kurs 1,62) i handi -1 (kurs 2,65)

Malaga – Xerez x2 (kurs 2,15) lub under 2,5 (kurs 1,7)

Bordeaux – Montpellier. Ten mecz to moim zdaniem “bank”. Niby gra pierwsza z drugą w tabeli, ale także mistrz z beniaminkiem. Owszem, Montpelier gra doskonale, ale musi w końcu tracić punkty, bo po prostu nie ma takiego potencjału aby w zbliżającyej się końcówce sezonu wskoczyć na miejsce lidera!!! Oni przegrają i jestem tego pewien. Kurs jest solidny i na pewno przyłożę na Bordeaux, za ile zobaczę jak się ułożą spotkania wcześniejsze, ale być może grubo. Gospodarze nie mają żadnych braków i zagrają najmocniejszym składem, więc powinni w końcu sprowadzić beniaminka na ziemię. Ja jestem pewien, że ten mecz wygra Bordeaux, a do tego myślę, że sprawią gościom solidne lanie. Stawiam 3:1 lub 4:1 dla gospodarzy więc polecam puścić również singla z handicapem.

Malaga – Xerez. Myślę, że tu na początku trzeba położyć under 2,5, bo obie ekipy grają raczej defensywnie. Druga sprawa to czuję, że goście mogą w końcu coś zdziałać na wyjeździe, może nawet zwyciężą (kurs 5,4). Dlaczego? Po pierwsze Malaga nie musi się specjalnie prężyć, bo utrzymanie ma prawie pewne. Xerez to oczywiście ekipa nie dorastająca do Primera Division, ale ostatnio potrafiła zremisować z Espanyolem i napędzić stracha Deportivo i Bilbao. Myślę, że w końcu może uśmiechnąć się do niej szczęście. Ten mecz postawię under 2,5, bo myślę, że to będzie spotkanie dwóch raczej defensywnych ekip, ale dla odważnych proponuję postawić nawet na zwycięstwo gości (postawię sobie ze 20 zł). Zaznaczam jeszcze raz, że ta opcja dla wariatów;) Myślę natomiast, że under 2,5 jest tu najlepszym posunięciem. Stawiam 1:1 lub nawet 0:1 dla Xerez.

Dziś to na tyle i oby ten dzień był lepszy od wczorajszego;)

pozdro

Przemek: Są piękne meczyki!

Siemanko,

Dziś jest kilka bardzo ciekawych meczów, a szczególnie dwa, którymi mam zamiar się zająć. Ja stawiałem je już wczoraj, więc kursy mogły lekko spaść. Oto one:

West Ham – Bolton 1 (kurs 1,8) lub z handi -1 (kurs 3,4)

Deportivo – Tenerife 1 (kurs 1,7)

West Ham – Bolton. West Ham w końcu ruszył z kopyta. Gra naprawdę świetnie i porażka z MU nic tu nie zmienia, a Bolton fatalnie, a jedno minimalne zwycięstwo nad Wolverhampton też nie ma tu żadnego znaczenia. Bolton na wyjazdach tak naprawdę nie istnieje i pawie z każdego wyjazdu przywozi bagaż kilku goli w plecy. Pamiętacie jak pisałem, że West Ham na pewno się utrzyma, bo ma za mocnych zawodników? Dziś jest liderem grupy nazwijmy to zagrożonej spadkiem i moim zdaniem ma już jako taki spokój, a jeśli chce mieć spokój absolutny, o musi wygrać z Boltonem nad którym ma punkt przewagi. Wtedy będzie już w 90% pewien utrzymania. Jeśli chodzi o braki to są niewielkie w obu ekipach, ale chyba u gości nie zagrają ważniejsi zawodnicy Cahil i przede wszystkim Davies, a być może również nie wystąpi McCann. W West Hamie bankowo nie wystąpi Ilunga, choć niepewny jest również występ McCarthy’ego. I zauważcie jeszcze jedno – West Ham od 20 grudnia (meczu z Chelsea) nie stracił gola na włsnym boisku! Dla mnie West Ham wygląda tu na solidnego faworyta i co ważne dobrze płatnego (myślę, że buce dając taki ładny kurs sugerowały się historią potyczek obu ekip, która jest rzeczywiście dla gospodarzy fatalna). Z nową siłą w napadzie West Ham powinien strzelić słabiutkiej obronie Boltonu nawet nie jednego gola, a może dwa lub trzy, dlatego proponuję rónież doskonale płatny handicap. Czas przełamać kiepską passę z Boltonem, któy jest w beznadziejnej formie. Stawiam 2:0 lub 3:0 dla West Hamu.

Deportivo – Tenerife. Chyba najpewniejszy mecz z tych trzech. I naprawdę fantastyczny kurs! Jeśli Deportivo tego nie wygra to będzie skandal. Tenerife i Xerez po prostu jeszcze nie dorosły do tego, aby grać w Primera Division i obie spadną. Deportivo powinno się do tego dziś przyłożyć. Ostatnio wygrali właśnie z Xerez, ale po szybkim prowadzeniu 2:0, zdekoncentrowali się i dostali na 2:1. Dowieźli, ale to było niebezpieczne i nie sądzę, aby trener pozwolił zawodnikom  na podobne zachowanie. W końcu Deportivo ma jeszcze spore szanse nawet na czwarte miejsce w lidze, które jest premiowane eliminacjami do Ligi Mistrzów. Obie ekipy trochę osłabione, ale to raczej większy problem niedoświadczonych zawodników z Teneryfy. Stawiam pewne 3:0 dla Deportivo.

Wcześniej dałem jeszcze ten nieszczęsny Werder (kurs 2) ze Stuttgartem, bo myślałem, że Stuttgart gra już z Barcą teraz, coś mi się pojeba..o, ale wycofuję to, choć z drugiej strony myślę, że Werder i tak ich pyknie.

Mam jeszcze kilka pomysłów, ale dam znać później, jak zrobię głębsze analizy,

——————————————aktualizacja wpisu———————————————

Słuchajcie, podam Wam jeszcze jeden typ, ale opieram na tym, co powiedział mi kumpel z Anglii. A więc:

Tranmere – Southampton 2 (kurs 1,9)

Słuchajcie. W czwartek widziałem się z przyjacielem ze starych lat, który ma w Southampton firmę protetyczną i robi ząbki;) Jednym z jego klientów jest Saganowski, który już co prawda jest zawodnikiem greckim Atromitosie, ale wciąż u nich bywa. Jakiś czas temu, gdy był to powiedział, że sponsorzy drużyny (jakieś szwajcarskie banki) zapowiedziały ekipie, że jeśli awansują do Championship, to wyłożą takie pieniądze, aby od razu wejść do Premiership. Podobno siano jest ogromne i ostatnie wyniki (a szczególnie ostatnie 5:0 z Huddersfield i 5:1 z Walsall) to nie przypadek i Southampton idzie na awans. A należy im się, bo sam spędziłęm jakieś pół roku w tym mieście, chodziłem na mecze i taki jaki tam mają stadion, to muszą grać w wyższej niż de facto trzecia liga angielska. Ile w tym prawdy nie wiem, ale to są przecieki od mojego przyjaciela, który sam gadał z Saganem. Do tego zna tam wielu kiboli (takich z prawdziwego zdarzenia), któzy żyją tylko i wyłącznie klubem i potwierdzają wszystkie te rewelacje. No cóż, Southampton jest dopiero na 10 pozycję ze sporą stratą, ale do szóstej gdzie zaczynają się play offy brakuje im 14 pkt. Czy to możliwe odrobić je? Kolejek jeszcze sporo więc myślę, że tak. Southampton wejdzie na boisko w najmocniejszym składzie a w Tranmere zabraknie najważniejszego obrońcy Taylora i napastnika Gornella. Przyznaję, że położę singielka za 100 zł, żeby sprawdzić ile w tym wszystkim prawdy, a w następnych kolejkach będę może coś z nimi kombinował. Nie stawiam wyniku, bo nic tych ekip nie ogarniam, ale wierzę kumplowi i położę na zwycięstwo Southampton.

Chciałem jeszcze posłać na Juve jakiegoś singla, ale się wycofałem. Pomyślę jeszcze, ale najpierw zobaczę jak pójdą wyżej wymienione mecze.

Pozdro

Artur: Przed play off trzeba się zbroić!

Siemanko!

Wczoraj po raz kolejny zgubiła mnie pazerność. Pierwsza myśl była taka, żeby zagrac dubla na Blues moneylines (1.98) i Frolunde (1.55).

Potem pomyślałem, że Bluesmeni wygrają :) I chciałem się popisać złapanym ładnym kursem. Dostałem nauczkę.

Nie wspominam już o tym, że MoDo, które w sumie rozpracowaliśmy pięknie siadło elegancko.

Szkoda takiego dnia jak wczoraj, bo powinien przynieść kasę.

Dziś niestety odpuszczę, bo w Rosji, Słowacji i Czechach grają o pietruchę. Nawet taki Zvolen – wystarczy mu zdobycie dwóch punktów i jest pewny udziału w play off. Miałem chrapkę na Słowację 20 z Spiską Nowa Wieś, ale nie ma w ofercie.

Puszczę pewnie z nałogu jakiegoś lajcika z Waszych typków :)

Trzymam kaskę na play off :)

Powiem Wam, że właśnie rok temu, podczas hokejowych play offów zaczeliśmy z Przemkiem powaznie myslec o graniu. W marcu i kwietniu wyrobiłem dwie dodatkowe pensje. Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie podobnie!

Ahoj!

Artur: Precz z lekarzami, konowałami!!!!!! (aktualizacja nr 1)

Siemanko

Musze się Wam k…a wyżalić!

Jak wiecie, Maksiu walczy z jakimś tam gównianym wirusem.  Tak się nieszcześliwie złożyło, że pani doktor, która go leczy od małego, miała wyjazd. Poszedłem więc do przychodni.

Babka przepisała antybiotyk. Lekarka starsza wiekiem, więc pomyślałem, że wie co robi. Choć już jak go badała, to tak w stylu “pińć minut i do domu”. Wczoraj jednak zaniepokoiło mnie to, że junior ma mocno napuchnięte oczka i górną wargę. Pojechałem znów do tej lekarki, a ta stwierdziła, że wszystko jest OK tylko UWAGA: Może napił się z jakiegoś brudnego naczynia. Nakazała dalej podawać antybiotyk. I nawet stwierdziła, że to za mała dawka tego antybiotyku!!!!!!

Myślę, sobie: k…a no chyba babka wie co robi. Żona mnie namawiała, żeby ten antybiotyk odstawić, postawiłem jednak na swoim. Zaufałem lekarce. Dziś młody już nie widzi na oczy, wargi ma takie, jakby dostał od Gołoty. W sumie, to siedzę w domu wypękany, bo nie wiem co robić. Miałem rano ochotę pojechać do tej lekarki i jej go pokazać. Ale sie powstrzymałem. Bo bym rozpierd…lił tę przychodnie.

Na szczescie dziś jest już nasza pani doktor, do której mam 100 proc. zaufania. Oczywiście już przez telefon poprosiła o odstawienie antybiotyku. Nie wiem, moze to ja głupio zrobiłem, że postawiłem na swoim, ale chciałem żeby kuracja była kontynuowana.

Wybaczcie mi za taki wstęp, ale musiałem to z siebie wyrzucić!

Wracając do tematu, mam na oku cztery mecze z dzisiejszej oferty, w tym dwa z wysokimi kursami. Jak sie obrobie z młodym i nie będzie żadnych innych przykrych niespodzianek, wrzuce typy zaraz po tym, jak pojawia sie sklady i pierwsze informacje o meczach.

Powodzenia!

cdn

================aktualizacja wpisu nr I================

Saipa – Blues 2 (2.64)

Ktoś powie, że znów gram na Blues :)

I będzie  miał rację. Położę stuwiacza na singlu. Dlaczego i tym razem kładę na nich? Oczywiście oprócz tego, że Blues to ekipa renomowana (wicemistrz kraju), w przeciwieństwie do niemrawej Saipy.

W pierwszym ataku jest już Petri Lammassari – nie jest to jakiś gwiazdor (nigdy nie grał w reprezentacji Finlandii) – ale w ub. sezonie należaqł do najlpeszych hokeistów Espoo. W tym sezonie rozegrał dopiero cztery spotkania, ale zdazył w nich zdobyć trzy punkty (2 gole + 1 asysta). Widać, że jest sporym wzmocnieniem. W przeciwieństwie do meczu z ostatniej kolejki wraca do składu Camillo Miettinen. Też nie jest to jakiś gwiazdor, ale ten center drugiego ataku zaliczył w 29 spotkaniach 16 pkt (8+8) – widać więc, że jest potrzebny zespołowi. Blues w ogóle poza kontuzjowanym od dawna Jarko Immonenem grają w pełnym składzie. I tak naprawdę, jeśli dziś przegrają, to chyba mogą się pożegnać ze snem o plej off. Saipa dziś nie ma megaosłabień, ale dwóch solidnych graczy jej zabraknie. Przede wszystkim Joni Tuominen. Szczerze powiem – nie znam gościa, nie widziałem nigdy jak gra ani na żywo, ani w TV. Ale ze statystyk wynika, że jest najlepszym obrońcą w zespole – 49 meczy – 8 goli i 22 asysty. Super statystyki. Nie zagra też bardzo solidny i dobrze punktujący Słowak Tomas Jasko.

Rzut oka na pozycje bramkarza. Blues ma reprezentanta Liro Tarrki, to najlpeszy bramkarz Baltica Cup w grudniu. Finowie wygrali ten turniej własnie głównie dzięki jego świetnej postawie. W bramce Saipy mało znany Jere Myllyniemi.

Cóż – jedyna wada, że to SM-Liiga, a jak wiecie ostatnio była zupełnie nieprzwidywalna.

Ze statystyk meczowych – których nie biorę raczej pod uwagę, ale postanowiłem nie lekceważyć :) wynika, że Bluesmeni potrafią grać w Lapperaancie. Z ostatnich 17 spotkań na wyjeździe wygrali w Saipie aż 7, czyli prawie 40 proc.

Mam nadzieję, że buce po tym wpisie nie obniżą kursu ;)

cdn.

Artur: Presja robi swoje :))))) (zaktualizowany przez Przemka)

Wczoraj przekombinowałem. Mogłem ładować Frolundę po singlu. Wstępnie moje dwa mecze, to była właśnie Frolunda i Tappara.

Powiem Wam jednak o czymś, co ma duże znaczenie. Staram się jak mogę, żeby dawać Wam typy nie tylko prawdopodobne, ale jak najpewniejsze.

Czuję presję – możecie się śmiać – ale tak jest naprawdę. I kiedy już mam przeanalizowane spotkania, zaczynam niepotrzebnie kombinować, bo boję się, żeby nie wpuścić Was w maliny. Staram się być stuprocentowy, a zapominam, że to niemożliwe.

Djurgarden, tak, jak mi śmierdziało – był remis. Javaskyla, z której się wycofałem – wygrała. No i oczywiście Tappara także.

Dziś w ofercie Rosja i Czechy…

Przyjrzę się tym spotkaniom. Być może również Przemo coś wrzuci.

Tradycyjnie – wrzucajcie typy na forum. Trudno nie zauważyć, że nasza skuteczność jest coraz wyższa. Myślę – nie, nie myślę – wiem NA PEWNO, że buce czują nasz oddech na plecach. I tak ma być!

 

———————————————aktualizacja wpisu———————————–

Siemanko,

Ja dziś nic nie stawiam, bo dla mnie mecze towarzyskie, to zawsze loteria, ale chciałbym Was przed czymś przestrzec. Widzę, że wielu z Was stawia na Rosję w meczu z Węgrami. Moim zdaniem to duży błąd! Dlaczego?

1. Rosja jest rozbita psychicznie, po tym jak w kompromitujący dla nich sposób przegrała awans do mistrzostw świata ze Słowenią. Po takim ciosie większość ekip ma problem, aby w towarzyskiej potyczce wnieść się na wyżyny.

2. To dopiero pierwsze spotkanie tych zawodników z Hiddinkiem po tamtej porażce. Nikt wcześniej z nimi nie dyskutował, nie próbował podnieść ich po prawdziwej klęsce jaką w Rosji była przegrana o awans do RPA.

3. Liga rosyjska nie gra, a zdecydowana większość zawodników (oprócz takiego Arszawina, Biljatedinova czy Pawluczenki, którzy grają w Anglii) gra w czołowych zespołach ligi rosyjskiej i po prostu nie są w formie meczowej.

4. Rosjanie nie grają u siebie i porażka, czy remis w dalekich Węgrzech nie będzie jakimś specjalnym dramatem.

5. Hiddink pewnie będzie chciał sprawdzić coś nowego, budować nowy zespół, może wprowadzić nowych zawodników więc nie wynik będzie najważniejszy tylko sprawdzenie nowych ustawień i taktyk.

6. Buce nie są głupie – kurs na Rosjan 2,2, który spada, to moim zdaniem podpucha.

Podsumowując, dla mnie ten mecz to NO BET, ale jeśli już miałbym coś postawić to under 2,5. Węgrzy nie będą chcieli tego przegrać (dla nich walka z Rosjanami to prestiż), a Rosja nie będzie pałać wielką wolą pokonania Węgrów, od których i tak wie, że jest lepsza. Ja postawiłbym tu na bezbramkowy remis, nawet ze wskazaniem na gospodarzy.

Ja dziś jednak się wstrzymuję i zaatakuję w weekend. Pozdrawiam.